14 osób z wrocławskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku uczestniczyło w plenerze malarskim na Kępowiźnie w gminie Pątnów. Artyści szukali weny twórczej w uroczych zakątkach Załęczańskiego Parku Krajobrazowego. Uczestnicy pleneru w zdecydowanej większości byli w tych okolicach po raz pierwszy. Jakie wywiozą wspomnienia?
– O plenerze i naszych wrażeniach najlepiej opowiadają prace. Na naszych obrazach pokazaliśmy różne zaułki przyrodnicze, doznania i to, co nam w duszach zagrało - mówi Zofia Bronowicka, uczestniczka pleneru.
Oglądając prace trudno oprzeć się wrażeniu, że na Kępowiznę zjechali artyści z krwi i kości a nie osoby, które pędzel trzymają w rękach od niespełna roku.
Uczestnicy pleneru mieli do wyboru trzy tematy swoich prac: anieli nosili mnie na skrzydłach, czas zatrzymał mnie w obłokach oraz niebo w oczach, czyli wielkie problemy małych osóbek.Doznania duchowe wspomagane nadwarciańską przyrodą dały niesamowite efekty. Artyści podkreślali, że cisza i spokój okolicy były zbawienne dla ich pracy.
Zresztą nie tylko malowaniem żyli wrocławianie. Nie były im obce także inne formy artystycznej twórczości, jak choćby fotografia, taniec i recytacja wierszy.
Studenci mogli też wysłuchać opowieści wicestarosty Janusza Antczaka o Nadwarciańskim Szlaku Bursztynowym, którego przebieg w tych okolicach wzbudził sporą ciekawość.
- Po ilości pytań i zachwytów nad przyrodą, po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że mieszkamy w pięknym zakątku Polski - nie ma wątpliwości wicestarosta Antczak.
  |